Peugeot 208 - idealny na co dzień [TEST]
Peugeot 208 - idealny na co dzień [TEST]
Michał Śniadek Redaktor Naczelny
02 April 2013

Od zeszłego roku salony samochodowe Peugeota mają w ofercie nowe małe auto segmentu B. Z założenia 208, o którym mowa, ma być olbrzymim hitem. Jaki jest w praktyce?

Gdyby spojrzeć na ofertę Peugeota sprzed laty, można by dojść do wniosku, że nic ciekawego nie produkowali. Trzeba przyznać, że małe samochody marki, pokroju 207, 1007 czy 107, wyglądem nie powalają i nie są najciekawszymi pojazdami jakie możemy spotkać na drogach. Większe modele, takie jak 407 czy 607, były już lepsze, ale to nadal nie to.

Peugeot postanowił wnieść trochę świeżości do swojej oferty i pod nadzorem Pierre Authiera powstało 208. Auto, które w założeniu ma nawiązywać do korzeni, czyli mega popularnego modelu 205, naprawdę jest czymś czego w ofercie Peugeota brakowało już dość długi czas.



Muszę stwierdzić, iż nie myślałem, że będę tak podekscytowany testem małego francuskiego samochodu z segmentu B. W końcu przyszedł ten dzień, gdy rano obudziłem się z myślą „To już dziś!”. Trzy godzinna podróż do Warszawy i byłem w parku samochodowym Peugeota, aby odebrać małe lwiątko. Kilka minut podpisywania dokumentów i ruszyłem w drogę powrotną do redakcji.

Gdy już dotarłem na redakcyjny parking, miałem okazję przyjrzeć się dokładniej 208-ce z zewnątrz, bo w końcu pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Nie ukrywam, na mnie zrobił i to niezłe. Trzeba przyznać, projektanci francuskiego koncernu postarali się i to małe autko prezentuje się bardzo dobrze. Atrakcyjna linia nadwozia, wyraźne przetłoczenia, duże przednie lampy, wkomponowane w linię boczną auta, tylne lampy w kształcie lwiego pazura, da się lubić. Smaczku dodaje chromowane obramowanie okien i 17-calowe, aluminiowe felgi. Całość prezentuje się bardzo dobrze i niczym nie przypomina swojego poprzednika.

Skoro już jesteśmy przy 207-ce, warto wspomnieć, że była ona trochę nijaka. Peugeot narzekał, że stracił wiele klientów płci pięknej, więc postanowił coś z tym zrobić. Efektu nie trudno się domyślić - 208 jest nawet za bardzo damski. Oczywiście damska część naszej redakcji była zachwycona, lecz czy takie było założenie?

Skoro test, to czas wyruszyć w trasę. Na początek 208 zostało zabrane na przejażdżkę do uwielbianej Łodzi w piękny wiosenno-zimowy dzień. W mieście słynącym ostatnio ze swoich dziurawych dróg, obawiałem się trochę o felgi, lecz na ich szczęście nie byłem wstanie jeździć szybciej niż 20 km/h i to nie z powodu „wbudowanego ogranicznika”, o którym była mowa w ostatniej serii Top Gear, lecz z powodu niesamowitych korków. Przejazd przez centrum trwał niemal trzy godziny, okazuje się jednak, że w tym aucie nie było to takie złe. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że system Start-Stop działa bez zarzutu. W korku tryb „eco” uaktywnił się łącznie na ponad 40 minut oszczędzając wiele cennego oleju napędowego.



Gdy samochód stał, była okazja rozejrzenia się po wnętrzu auta. Całość jest bardzo zminimalizowana. Na konsoli głównej znajdziemy tylko to co najważniejsze, a wszystko inne obsłużymy za pomocą wygodnego panelu dotykowego oraz poprzez kierownicę. Na uwagę zasługuje wyposażenie auta w dwa porty USB, ale o nich później. To co spodobało mi się we wnętrzu najbardziej to olbrzymi szklany dach, który dodatkowo posiada niebieskie podświetlenie. Aż można zadać sobie pytanie czy na pewno mówimy tutaj o małym aucie z segmentu B?

Pomimo wielkich opadów śniegu i niskiej temperatury, przez całą drogę w mieście auto bardzo dobrze się prowadziło, głównie dzięki świetnemu układu kierowniczemu oraz bardzo gładko pracującej skrzyni biegów. W ciągu całego testu nie zdarzyło się aby były z nią jakiekolwiek problemy. Swoje trzy grosze dołożył również silnik. Testowany egzemplarz był wyposażony w 1.6-litrową jednostkę e-HDi o mocy 115 KM, która aż błagała aby nie jeździć ekonomicznie i dodawać coraz więcej gazu. Oczywiście nad całą jazdą czuwał system ESP, a podczas jazdy tyłem, czujniki odległości.

Nie powinniśmy dziwić się, że w miejskiej dżungli auto sprawowało się świetnie, bo w końcu do tego jest stworzone. Postanowiliśmy więc zabrać francuskiego malucha w dłuższą podróż, bo takim autem nie jeździ się tylko po metropoliach. Po chwilach namysłu zdecydowaliśmy, że celem naszej podróży będzie północ Polski, a dokładniej oddalony o 350 kilometrów Sopot.



Pomimo późnej, jak na taki wyjazd, godziny 19, spakowaliśmy podstawowe rzeczy i w dwie osoby ruszyliśmy w kilkugodzinną podróż z naszym 208. Z powodu warunków na drogach całość zapowiadała się średniociekawie, lecz nie zmieniliśmy zdania i wyjechaliśmy. Po pierwszych kilometrach uzupełniliśmy płyny w aucie i mieliśmy pierwszy temat do poruszenia - wybrać budowaną autostradę A1 czy starą „krajową jedynkę”. Ostatecznie padło na tą drugą, bo nie chodzi nam o to aby tylko tam dojechać.

Dopiero w trasie poznaliśmy największą wadę auta, jaką jest wygłuszenie nadkoli. Przy wyprzedzaniu jakiegokolwiek auta przejeżdżając przez niewyjeżdżone części drogi, w środku było nie do zniesienia. Większe prędkości aż odstraszały, gdyż słychać było każdą, nawet małą, zmianę nawierzchni. O ile dla faceta sportowe, kubełkowe fotele były świetne, to dla kobiety na dłuższą trasę nie zachwycały. Aby uniknąć zgrzytów o wygodę w samochodzie, po dojechaniu do centralnej części województwa kujawsko-pomorskiego postanowiliśmy zrobić przerwę, a dalszą jazdę kontynuować dnia następnego.

Rano ku naszemu zaskoczeniu przywitał nas wiosenny, słoneczny poranek. Warunki na drogach niesamowicie się zmieniły, więc postanowiliśmy nie tracić okazji i wyruszyliśmy dalej. Na suchym asfalcie jazda była o niebo lepsza, a dalsza droga czystą przyjemnością. Kolejne 100 kilometrów minęło w mgnieniu oka i dotarliśmy do miejsca docelowego. Dzięki małym wymiarom auta, nie było problemów z zaparkowaniem go na zapchanych poboczach sopockich ulic. Planowaliśmy udać się lwiątkiem na molo, lecz nie otrzymaliśmy pozwolenia i musieliśmy się obejść smakiem i powoli ruszać z powrotem, tym razem, dla odmiany, autostradą A1.

Właśnie na niej, mogliśmy zaostrzyć pazury naszemu Peugotowi i przyspieszyć tempo. Okazało się, że ten maluch potrafi być naprawdę szybki i zwinny. Wyprzedzenie auta nie stanowi dla niego żadnego problemu. Na trasie zużycie paliwa zauważalnie wzrosło i szybkość zmniejszającego się oleju napędowego w baku odstraszała.

Całą drogę spędzoną w środku nie odczuwaliśmy ciasnoty, pomimo że jest on mniejszy od swojego poprzednika o 10 centymetrów. Miejsca jest dużo jak na auto tej klasy, z przodu nie będą narzekać nawet wysokie osoby. Gorzej z tylną kanapą, lecz próg wzrostu nadal pozostaje wysoki - osoby do 1,75 metra spokojnie się pomieszczą. W bagażniku też nie jest źle. Bez problemu spakowaliśmy dwie torby podróżne oraz sprzęt fotograficzny w dość sporej ilości i spokojnie pomieściłyby się tam bagaże dla kolejnych dwóch osób.

Na uwagę zasługuję również system audio, który przez całą drogę umilał nam podróż. Jakość dźwięku jest naprawdę bardzo dobra, bass jest głęboki, a całość płynąca przez 9 głośników JBL zadowoli osoby, które będą miały zamiar słuchać więcej niż zwykłego radia. Źródłem dźwięku może być wspomniane radio, klasyczna płyta CD, wejście AUX, streaming audio przez Bluetooth, bądź najczęściej przez nas używany port USB. Tak jak wspomnieliśmy wejścia te są aż dwa. Można sobie pomyśleć „Po co nam dwa porty USB? Przecież nie odtworzymy w tym samym momencie muzyki z dwóch urządzeń.” Tutaj trzeba się zgodzić, lecz czy nikt z Was nie miał problemu z rozładowaną baterią trakcie w podróży?



W ciągu jednego wyjazdu pokonaliśmy 208-ką ponad 900 kilometrów i przez cały ten okres nie zdarzyło się nic co można by nazwać problemem. W ciągu kilku dni miałem okazję sprawdzić auto praktycznie w każdych warunkach, poczynając od ciepłych wiosennych dni na mroźnych, zimowych dniach kończąc. Poruszałem się po zakorkowanym mieście, autostradach, wsiach i normalnych drogach. Przez cały czas auto prowadziło się pewnie i stabilnie, a dzięki dopracowanemu silnikowi również ekonomicznie. 208 naprawdę spisało się świetnie jako uniwersalny samochód na co dzień.

Decydując się na kupno tego auta musimy naszykować niewygórowane 40,500 zł. Niestety chcąc posiadać ciekawe gadżety, jak w testowanym modelu, cena zwiększa się ponad dwukrotnie, co jak na małe autko segmentu B nie jest już niską ceną.

Podsumowując, tydzień spędzony z Peugeotem 208 był jak najbardziej udany. Auto świetnie nadaje się do miejskich slalomów i jest naprawdę dobre jeśli chodzi o weekendowy wypad nad morze. Dynamiczny silnik, małe wymiary i niska waga to naprawdę świetne połączenie. Problemem może być zbyt damski charakter, lecz na to pomoże 200-konna wersja GTi, która ma się pojawić w tym roku. Może mi się wydaję, lecz małe lwiątko jak najbardziej podbije rynek małych hot hachów.

Plusy:
  • ekonomiczny i dynamiczny silnik
  • system audio JBL
  • sportowe ambicje
  • szklany dach
Wady:
  • wygłuszenie nadkoli
  • za bardzo damski

Dane techniczne

Silnik i napęd:
  • Moc maksymalna: 115 KM przy 3600 obr./min.
  • Max. moment obrotowy: 270 Nm przy 1750 obr./min.
  • Liczba cylindrów: 4
  • Objętość skokowa: 1560 cm3
  • Skrzynia biegów: 6 biegów, manualna
  • Typ napędu: Na przednią oś
Hamulce i koła:
  • Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
  • Hamulce tylne: Tarczowe, wentylowane
  • Koła przednie: 17”
  • Koła tylne: 17”
  • Opony przednie: 205/45 R17
  • Opony tylne: 205/45 R17
Masy i wymiary:
  • Masa własna: 1090 kg
  • Stosunek masy do mocy: 9,48 kg/KM
  • Długość: 3962 mm
  • Szerokość: 1739 mm
  • Wysokość: 1460 mm
Osiągi:
  • 0-100 km/h: 9,7 sekundy
  • 0-200 km/h: n/d
  • 0-300 km/h: n/d
  • Czas na 1/4 mili: brak danych
  • Prędkość maksymalna: 190 km/h
Spalanie i emisja CO2 (test):
  • Zużycie paliwa - miasto: 4,6 l/100km (4,3)
  • Zużycie paliwa - trasa: 3,4 l/100km (4,9-6,2)
  • Zużycie paliwa - cykl mieszany: 3,8 l/100km (5,8)
  • Emisja CO2: 99 g/km
  • Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów
Cena podstawowa wersji Access – 40 500 zł
Cena testowanego egzemplarza – 86 900 zł

Galeria zdjęć:

[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
[2012] Peugeot 208 - nasz test
Nowy komentarz

Musisz być zalogowany aby móc komentować.

Komentarze
Naprawdę fajny test i sam samochodzik bardzo mi się podoba. Ładnie doposażone są te egzemplarze do testu. Jednak jak zwykle problemem jest cena. Prawie 90 tysięcy za malutkiego Peugeota to jakiś żart. Nikt w Polsce chyba się na to nie skusi. Za podobne pieniądze można dostać nowiutkiego Golfa Highline lub bardzo ładnego Sirocco a nawet nowe Audi A3. Jak ktoś nie boi się używanych egzemplarzy to dostanie BMW 135i albo Mercedesa klasy S. Dodane przez TopGear.net.pl
Dziwi mnie, że ktoś chce inwestować dodatkowe pieniądze w bajety do tego auta. Za taką cene ponad 80,000 zł można mieć np używane Audi S3 z 2008/2009r z bajerami w środku Nalegam na test używanych aut np 5 latków Dodane przez TopGear.net.pl
@marcinjacek25, Mamy w planach takie testy, tylko jak wiadomo takie samochody trzeba otrzymać skądś do testów. Dodane przez TopGear.net.pl
Prawie 90 tysięcy za taki miejski samochód to chyba zbyt dużo. Dodane przez TopGear.net.pl
To nie jest silnik wolnossący! Teraz już sie nie robi takich diesli, wszystkie mają turbo! Dodane przez TopGear.net.pl
Michał Śniadek w odpowiedzi do tourer2008
Rzeczywiście zabrakło informacji o tym, że to turbo diesiel. Dodane przez TopGear.net.pl
Komentarze facebook
Nasi partnerzy