Volkswagen Beetle 1.4 TSI - nowoczesny klasyk
Volkswagen Beetle 1.4 TSI - nowoczesny klasyk
Michał Śniadek Redaktor Naczelny
28 January 2016

Beetle należy do typu samochodów, który można nazwać “następca klasyka”. Podobnie jak Mini Hatch i Fiat 500 ma trudne zadanie podtrzymywania legendy w nowej, modernistycznej wersji. Wydaje mi się, że propozycja od Volkswagena robi to najlepiej.

Za każdym razem, gdy patrzę na nowe generacje MINI zastanawiam się jak bardzo jeszcze urosną i jak bardzo absurdalne będzie mówienie o nich “mini”. Podobnie jest z Fiatem 500. Mimo, że nowa generacja nadal jest mała, to auto jest znacznie większe od oryginału. Włosi nawet stworzyli edycję specjalną, na której narysowany jest oryginał w skali 1:1, co pokazuje jak bardzo “pięćsetka” się spasła.

Z Garbusem jest natomiast inaczej. Auto zawsze było kompaktowego rozmiaru, co powoduje, że nowa odsłona wygląda po prostu normalnie. Jego wymiary są bardzo zbliżone, a kształt się niemalże nie zmienił, dlatego efekt końcowy jest pozytywny.
Aktualnie na rynku jest w pewnym sensie druga generacja następcy Garbusa. Beetle pojawił się 2011 roku i zastąpił on produkowanego przez 13 lat New Beetle. Samochód został przestylizowany, lecz nadal zachowano specyficzny charakter pojazdu.

Nadwozie zyskało bardziej uwydatnione linie i sporo przetłoczeń, lecz nadal posiada sporo krągłości. Z przodu mamy bardzo długą maskę. Obok niej znajdują się dwa okrągłe oczka, które teraz mają chromowaną obwódkę i są wyposażone w LED-owe światła dzienne.

Większe zmiany nastąpiły z tyłu, gdzie przeprojektowano lampy i teraz nie są okrągłe, lecz nachodzą na klapę bagażnika. Moim zdaniem jest to zabieg bardzo udany i podkreśla modernistyczność auta.

Bardzo dobrym zabiegiem było również obniżenie linii dachu i pomniejszenie wielkości bocznych okien. Spowodowało to optycznie pomniejszenie auta i wywołuje złudzenie jakby samochód był niżej zawieszony nad ziemią.
Cena: bez dopłaty
Klasyczny charakter samochodu idealnie podkreślają unikatowe chromowane felgi niczym z lat 50’.
Tylne lampy teraz nie są okrągłe, lecz nachodzą na klapę bagażnika.
Pierwszy raz zasiąść w Beetlu miałem okazję kilka temu podczas targów Motor Show w Poznaniu. Pamiętam, że spodziewałem się nudy i poprawności jak w Golfie, lecz tutaj Volkswagen w ciekawy sposób pokazał wizję starego wnętrza w nowej formie, wykorzystując przy tym podzespoły z innych modeli, by obniżyć koszty produkcji.

Kiedyś wnętrze było w tym samym kolorze co na zewnątrz. Na drzwiach była jedynie mała osłona, a deska rozdzielcza była częścią karoserii. Dziś Volkswagen posiada wersję Design, w której lakieruje elementy wnętrza, by uatrakcyjnić wygląd. Plastikowe wstawki, pomalowane na ten sam kolor co karoseria, znajdują się na całym kokpicie, kierownicy, a także górnej części drzwi. Przy wyborze jaskrawego koloru, wnętrze potrafi się znacznie ożywić.

We wnętrzu najbardziej podoba mi się, że mimo swojej niepraktyczności, znajduje się tu schowek w desce rozdzielczej z pionowym otwieraniem niczym w oryginalnym Garbusie. Jest on bardzo mały i niemalże nic tam się nie mieści, lecz jest to przesympatyczne nawiązanie do legendy.
Schowek to przesympatyczne nawiązanie do klasycznego modelu.
Dwustrefowa klimatyzacja jest w standardzie.
Zasiadając za kierownicą, czujemy, że The Beetle to stuprocentowy Volkswagen. Mamy sporo miejsca na nogi i głowę, wszystkie przełączniki są na wyciągnięcie ręki, a obsługa wszystkiego jest prosta i intuicyjna. Samochód posiada również spore wyposażenie standardowe, zawierające m.in. automatyczną klimatyzację.

Przednie fotele są bardzo wygodne i mają poprawne trzymanie boczne. Pozycja za kierownicą jest niska, co powoduje, że czujemy się niczym w samochodzie sportowym. Znalezienie odpowiedniej pozycji nie jest trudne, dzięki regulacji kierownicy w dwóch płaszczyznach oraz szerokiej regulacji fotela.

Samochody takie jak Beetle to przeważnie pojazdy dla jednej osoby i ewentualnie jednego pasażera na fotelu obok. Za plecami kierowcy znajduje się drugi rząd siedzeń, lecz nie są to pełnowymiarowe miejsca. Ilość miejsca nad głowę jest przeciętna, tak jak i na nogi.

Jeśli chodzi o bagażnik, to nowy Garbus oferuje poprawne 310 litów pojemności. W przypadku rozłożenia tylnego oparcia, pojemność wzrasta do 905 litrów. Dodatkowo z tyłu znajdziemy lampkę, gniazdko 12V, haczyki, a pod podłogą znajduje się dojazdowe koło zapasowe.

Nie mogę nie wspomnieć o zestawie audio renomowanej firmy Fender, w który testowy egzemplarz został dodatkowo doposażony. Składa się on z wzmacniacza, 8 głośników oraz subwoofera o mocy łącznej 480W. Audio mimo, że kosztuje w pakiecie zaledwie 2 760 zł, gwarantuje fenomenalną jakość odtwarzanego dźwięku, która spokojnie zawstydzi znacznie droższe systemy w innych autach.
Cena: 2 760 zł
Zestaw audio firmy Fender to jedna z najlepszych rzeczy w samochodzie.
Bagażnik ma pojemność 310 l. Nie jest to spora wartość, lecz spokojnie przebija MINI Hatch (211 l) i Fiata 500 (182 l).
Ciekawą funkcją jest możliwość zmiany podświetlenia tarczy przednich głośników.
Najlepszą rzeczą w Garbusie jest jego silnik. Oczywiście dostępne jest wiele różnych jednostek napędowych, lecz wersja, którą dostałem do testu miała bardzo mocny i dynamiczny silnik 1.4 TSI. Mimo małej pojemności, Volkswagen zdołał z niego wykrzesać aż 160 koni mechanicznych, które w tym aucie są wystarczającą, a nawet zbyt dużą ilością.

W połączeniu z dość sztywno zestrojonym zawieszeniem i wspomnianej niskiej pozycji za kierownicą, konie te dają olbrzymią frajdę z jazdy. Samochód prowadzi się bardzo pewnie i dobrze trzyma się drogi. Wrażenia z poruszania się nim są niczym ze sportowego samochodu.

Oczywiście podczas jazdy wyłącznie dynamicznej, samochód odpowiednio dynamicznie zużywa paliwo. Podczas takiej jazdy bez problemu osiągnąć można dwucyfrowy wynik spalania. Podczas testu w cyklu mieszanym na odcinku 3800 kilometrów auto spaliło 7,8 litra na 100 kilometrów oraz około 1 litr mniej w trasie. W mieście należy się liczyć ze spalaniem na poziomie 9 litrów.

Szczegółowe wyniki spalania tradycyjnie poniżej.
Samochód bardzo mi się podoba, gdyż ma w sobie to coś. Mimo, że testowy egzemplarz miał jedynie silnik 1.4 TSI, dawał mi olbrzymią frajdę z jazdy i niechętnie z niego wysiadałem. Nie mogę się doczekać, gdy będę miał okazję sprawdzić wersję z silnikiem 2.0 TSI o mocy 220 KM.

Dla mnie problemem w Beetlu jest bardzo damski wygląd, lecz jest to samochód adresowany właśnie do płci pięknej. Oferta wydaje się być bardzo ciekawa, gdyż auto bardzo dobrze wygląda, jest znacznie większe i przestronniejsze od Fiata 500 oraz tańsze od MINI.

Tekst i zdjęcia: Michał Śniadek
Plusy
  • bogate wyposażenie standardowe
  • duża ilość miejsca w środku
  • drzwi bez ramek
  • elementy nawiązujące do klasycznej wersji
  • mocne i dynamiczne silniki
Minusy
  • mała paleta kolorów nadwozia
  • mała ilość miejsca z tyłu
Spalanie
  • Miasto: 9,3, 40 km, śr. 28 km/h
  • Trasa: 6,8, 60 km, śr. 72 km/h
  • Mieszany: 7,8, 3800 km, śr. 47 km/h

Może cię zainteresuje:

Dane techniczne:

Silnik i napęd:
  • Typ: benzyna
  • Moc maksymalna: 160 KM przy 5800 obr./min.
  • Max. moment obrotowy: 240 Nm od 1500 do 4500 obr./min.
  • Liczba cylindrów: 4
  • Objętość skokowa: 1390 cm3
  • Skrzynia biegów: 6 biegów, manualna
  • Typ napędu: na przednią oś
Masy i wymiary:
  • Masa własna: 1439 kg
  • Stosunek masy do mocy: 8,99 kg/KM
  • Długość: 4278 mm
  • Szerokość: 1808 mm
  • Wysokość: 1486 mm
  • Rozstaw osi: 2537 mm
  • Pojemność bagażnika: 310 l - 905 l
Osiągi:
  • 0-100 km/h: 8,3 s
  • 0-200 km/h: brak danych
  • 0-300 km/h: n/d
  • Czas na 1/4 mili: brak danych
  • Prędkość maksymalna: 208 km/h
Spalanie i emisja CO2:
  • Zużycie paliwa - miasto: 8,7 l/100km
  • Zużycie paliwa - trasa: 5,3 l/100km
  • Zużycie paliwa - cykl mieszany: 6,6 l/100km
  • Emisja CO2: 131 g/km
  • Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów

Galeria zdjęć:

[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
[2015] Volkswagen Beetle Design 1.4 TSI - nasz test
Nowy komentarz

Musisz być zalogowany aby móc komentować.

Komentarze
Lepszego koloru nie było? :)
Komentarze facebook
Nasi partnerzy